Prezentacje i wywiady

Prezentacje i wywiady

Lepiej patrzeć w przyszłość


O powstaniu sekcji stacji franczyzowych MOL Polska, najpilniejszych potrzebach sieci, współpracy z centralą i roli franczyzobiorców w pracach legislacyjnych – mówi Wiesław Deć, pierwszy przewodniczący sekcji i członek Rady Programowej DOFO MOL Polska.

W ostatnim czasie powstała sekcja stacji franczyzowych MOL Polska. Pan zaś został wybrany jako jej pierwszy przewodniczący. Skąd potrzeba powołania takiego gremium?

Powstanie sekcji stacji Franczyzowych MOL Polska to naturalna odpowiedź na zmiany, jakie zaszły po sprzedaży Grupy LOTOS. Z ponad 190 stacji franczyzowych część trafiła do Orlenu, część została w sieci MOL Polska – dziś to 105 stacji, z czego około 40 przeszło już rebranding na MOL. Jako współwłaściciel jednej z takich stacji i członek Rady Programowej DOFO – podobne jak wielu moich kolegów – dostrzegałem potrzebę integracji naszej sieci. Jest to szczególnie ważne w kontekście rozpadu dawnej struktury DOFO LOTOS. Zaczęło nam brakować wspólnej reprezentacji i możliwości zaprezentowania głosu franczyzobiorców w nowej rzeczywistości. Chcieliśmy uniknąć rozproszenia, zapewnić ciągłość dialogu z zarządem i zadbać o nasze wspólne interesy. Sekcja ma być miejscem, w którym właściciele mogą wspólnie wypracowywać stanowiska, zgłaszać problemy i wpływać na decyzje, które dotyczą ich codziennej działalności. Im silniejsza i liczniejsza będzie nasza sieć, tym więcej wszyscy zyskamy.

Jest Pan jednak nie tylko przewodni czącym sekcji, ale też członkiem Rady Programowej. Jakie są jej zadania?

Rada Programowa to ciało reprezentujące franczyzobiorców przed Zarządem Sieci DOFO MOL Polska. Jej zadaniem jest przekazywanie i procedowanie postulatów, problemów i propozycji rozwiązań, które zgłasza ją zarówno członkowie sekcji stacji franczyzowych, jak i wszyscy uczestnicy obecnej sieci. Rada stanowi kluczowe ogniwo komunikacyjne po między właścicielami stacji a centralą. Natomiast zadaniem utworzonej sekcji franczyzowej MOL Polska – oprócz ścisłej współpracy z radą programową – jest uczestnictwo w działaniach legislacyjnych prowadzonych przez Polską Izbę Paliw Płynnych – m.in. w konsultacjach z ministerstwami czy urzędami regulacyjnymi, gdzie reprezentuje interesy całej sieci franczyzowej MOL.

Jest Pan współwłaścicielem stacji działającej w ramach sieci MOL Pol ska. Do której grupy się ona zalicza, czy przeszła już rebranding?

Tak, przeszliśmy pełny rebranding na barwy MOL i było to decyzją świadomą i poprzedzoną analizą tego, co przyniesie przyszłość. Dziś z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że było warto – stacja zyskała nowoczesny wygląd, a reakcje klientów są pozytywne. Uważam, że franczyzobiorcy, którzy nadal działają w barwach LOTOSU, również powinni rozważyć zmianę, ponieważ LOTOS to brand, który już de facto nie istnieje. Podsumowując, wszystkie 105 stacji korzysta z aplikacji MOL MOVE, stacje respektują karty flotowe wydane na podstawie zawartych umów z MOL Polska, sprzedaż paliw do stacji prowadzi tylko i wyłącznie MOL Polska. Różnimy się wystrojem zewnętrznym i różnimy sposobem postrzegania tej nowej rzeczywistości. Zapewne część stacji czeka na zakończenie umów zawartych jeszcze z LOTOSEM i wybór jakieś innej własnej drogi. Moje postrzeganie tej rzeczywistości było inne. LOTOSU nie ma, jest MOL, więc zawieram nową, dobrą umowę handlową z MOL Polska i zmieniam brand. W tworzeniu naszej sekcji inspirowaliśmy się rozwiązaniami zastosowanymi wcześniej przez franczyzobiorców Orlenu, którzy skutecznie zorganizowali się we własną strukturę i w oparciu o nią udało im się zrealizować wiele ważnych postulatów. Zrozumieliśmy, że tylko silna i  zintegrowana reprezentacja może realnie wpływać na decyzje sieci i skutecznie reprezentować interesy właścicieli stacji.

A jakie są dziś najpilniejsze potrzeby stacji działających w sieci MOL Polska?

Jednym z kluczowych tematów, które od razu zgłosiliśmy jako sekcja, były ceny LPG. Obecne warunki proponowane przez duże koncerny nie są do końca atrakcyjne dla franczyzobiorców. W wielu miejscach Polski cena rynkowa jest niższa nawet o 15 groszy na litrze, co dla nas powoduje realne straty i trudności w konkurowaniu z sąsiednimi stacjami. Z naszej strony padła propozycja, żeby umożliwić zakup gazu poza siecią, oczywiście pod pewnymi warunkami. Uważam, że rozwiązanie, w którym partner zyskuje możliwość działania na rynkowych warunkach, a franczyzodawca nadal czuwa nad jakością i standardami, byłoby najbardziej uczciwe. Na dziś mamy wstępną zgodę na takie rozwiązanie, a szczegóły mają być dopracowane. To dla nas ważna kwestia, a reakcja centrali pokazuje nam, że jesteśmy traktowani po partnersku – nie ma narzucania określonych rozwiązań, jest dialog. To duża różnica w porównaniu z tym, czego doświadczały i może jeszcze doświadczają franczyzy innych sieci.

Jakie są inne kwestie, o których dyskutowali Państwo z centralą? I jaki był finał tych rozmów?

Gdy zmieniany był system, obserwowaliśmy pewne problemy z rozliczaniem transakcji dokonywanych w formie kart flotowych. Opóźnienia w tym obszarze są dużym utrudnieniem przede wszystkim dla mniej szych stacji – mocno wpływa to na płynność finansową i może powodować powstanie zatorów płatniczych. Na szczęście również ten temat został już w dużej mierze uporządkowany. To zatem kolejna kwestia, w której zostaliśmy potraktowani przez MOL Polska po partnersku.

A czy jest jakiś temat, który wymaga jeszcze dalszych rozmów w celu osiągnięcia porozumienia z centralą?

W tym kontekście wskazałbym na akcje promocyjne, z których mogą korzystać klienci posiadający aplikację MOL Move. Uprawniają one do rabatu na paliwo, przekąski czy kawę. Rozmawiamy o tym, kto i w jakiej części powinien pokrywać koszty takich promocji. Zarówno centrala, jak i właściciele 10 stacji mają swoje argumenty. Z jednej strony my chcielibyśmy mieć jak najwięcej klientów, ale jednocześnie wiemy, że bez aplikacji, którą zapewnia MOL Polska, nie moglibyśmy liczyć, że będzie ich aż tak dużo. Mam jednak nadzieję, że również w tej kwestii dojdziemy do porozumienia. Ważne, by była chęć dialogu.

Biorąc pod uwagę to, co mówił Pan wcześniej, można być co do tego optymistą.

W pełni się zgadzam. Nad komunikacją jednak zawsze warto pracować, także tą wewnętrzną, między właścicielami stacji, dlatego w sieci DOFO powstała inicjatywa stworzenia dedykowanej skrzynki mailowej, na którą franczyzobiorcy mogliby zgłaszać swoje uwagi, pomysły czy problemy. Można byłoby je zgłaszać oficjalnie lub anonimowo. Chodzi o to, byśmy mieli proste, bezpieczne i wygodne narzędzie do szczerej wymiany in formacji z radą programową i sekcją. Skrzynka ma pomóc w konsolidacji sieci i szybkim reagowaniu na realne potrzeby właścicieli stacji.

Rozmawialiśmy dotąd głównie o rozmowach i pomysłach, które będą Państwo realizowali wspólnie z MOL Polska. Wspomniał Pan jednak również o różnego rodzaju konsultacjach z ministerstwami, które może prowadzić sekcja stacji franczyzowych MOL Polska.

Zdecydowanie nie ograniczamy się tylko do relacji z MOL Polska. Jednym z ważnych zadań naszej sekcji jest również, a może przede wszystkim, aktywność w ramach Polskiej Izby Paliw Płynnych, zwłaszcza w zakresie legislacji. Wierzymy, że jako środowisko franczyzobiorców MOL możemy i po winniśmy mieć reprezentanta w delegacjach izbowych, które uczestniczą w konsultacjach z instytucjami państwowymi. Do tej pory robili to m.in. przedstawiciele stacji Orlen, teraz będziemy też mieli taką możliwość jako przedstawiciele MOL Polska. Chcemy mieć wpływ na regulacje dotyczące rynku paliwowego, bo one przekładają się bezpośrednio na naszą codzienną działalność. Taka reprezentacja umożliwia nam skuteczne zgłaszanie po trzeb i bronienie interesów całej sieci.

Zmierzając do końca naszej rozmowy, czy chciałby Pan coś przekazać innym właścicielom stacji z sieci MOL Polska?

Zachęcam wszystkich właścicieli stacji, którzy jeszcze posiadają elementy identyfikacje odwołujące się do marki LOTOS, do poważnego rozważenia rebrandingu na MOL. Naszej starej marki już po prostu już nie ma – nie wynikało to z naszej decyzji, ale to rzeczywistość, którą należy zaakceptować. Tym bardziej, że nowy wygląd stacji MOL to zupełnie inny standard niż dotychczas. Przyciąga on klientów, co w moim przypadku przekłada się na zauważalny wzrost sprzedaży. Wspomnę też, że MOL oferuje wsparcie sprzedażowe, świetną aplikację lojalnościową, a przy tym nie ingeruje w asortyment sklepu – właściciel stacji sam w dużej mierze decyduje, jak prowadzić swój biznes. To partnerskie podejście, które warto docenić. Moje stanowisko, które przed stawiam to nie próba namawiania, gdyż wszyscy mamy prawo do własnej decyzji. Zachęcam jednak, by zastano wić się, czy nie lepiej być częścią nowej sieci, spójnej i rozwijającej się, czy też trwać w nieistniejącej marce.

 

Wywiad ukazał się w wydaniu 3/2025 „Paliwa Płynne”

Wróć