Prezentacje i wywiady
Prezentacje i wywiady
Bezpieczeństwo paliwowe Polski jest stabilne, ale system zapasów będzie dalej zmieniany

O rozbudowie Naftoportu, zmianach w systemie zapasów interwencyjnych oraz większej roli państwa w ich utrzymywaniu, a także o aktualnej sytuacji rynku, planowanych inwestycjach i kierunkach regulacyjnych oraz rozważanym zakazie sprzedaży alkoholu na stacjach paliw rozmawiamy z wiceministrem Konradem Wojnarowskim.
W ostatnich latach bezpieczeństwo energetyczne stało się jednym z kluczowych tematów polityki państwa. Jak dziś – z perspektywy resortu – wygląda poziom bezpieczeństwa dostaw paliw płynnych w Polsce?
Polska posiada wysoki poziom zapasów interwencyjnych – jesteśmy zabezpieczeni na ok. 93,3 dni. Warto jednak pamiętać, że jest to okres, na jaki Polska byłaby zabezpieczona w przypadku całkowitego braku jakichkolwiek dostaw. Uwzględniając bieżący import paliw gotowych i ropy naftowej oraz zapasy interwencyjne, jesteśmy zabezpieczeni na znacznie dłuższy czas.
Rynek w Polsce, pomimo globalnych napięć i wysokich cen funkcjonuje stabilnie. Wszystkie dostawy ropy i paliw są realizowane zgodnie z planem. Zabezpieczenie dostaw było i jest naszym priorytetem. Jesteśmy dobrze zdywersyfikowani zarówno pod kątem dostaw ropy naftowej, jak i paliw płynnych – zapewnia nam to Naftoport. W 2029 r. w Naftoporcie powstanie drugie stanowisko głębokowodne, zdolne do obsługi zbiornikowców klasy VLCC. Chodzi o największe tankowce o długości ponad 300 m, szerokości do 60 m i zanurzeniu do 15 m, o ładowności ok. 180 tys. ton. Będzie to szóste stanowisko gdańskiego terminalu. Po jego uruchomieniu w lipcu 2028 r. przepustowość obiektu wzrośnie o ok. 9 mln ton rocznie, czyli o ok. 20% (obecne zdolności przeładunkowe wynoszą 40 mln ton rocznie przy zapotrzebowaniu rocznym krajowych rafinerii na poziomie 26,2 mln ton w 2025 r.).
W październiku 2025 r. spółka PERN oddała do użytku w bazie paliw w Dębogórzu 3 zbiorniki na olej napędowy po 50 tys. m3 każdy – łączna pojemność bazy wynosi obecnie 500 tys. m3. Inwestycja ta zwiększyła nasze możliwości importowe oleju napędowego.
Polska utrzymuje znaczące zapasy ropy i paliw w ramach systemu bezpieczeństwa energetycznego. Czy obecny model zapasów obowiązkowych spełnia swoją rolę, czy też w resorcie analizowane są zmiany w jego funkcjonowaniu?
Obecny system zapasów spełnia swoją rolę. Jest to sprawdzone w praktyce narzędzie interwencji w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego. Analizujemy ewentualne zmiany usprawniające system zapasów interwencyjnych, jednak koncentrują się one przede wszystkim na zmianie ich struktury, tj. podziału ilości utrzymywanych zapasów pomiędzy RARS, a przedsiębiorcami, tak aby część obowiązku została przesunięta na RARS.
Operatorzy rynku paliw od lat wskazują, że system zapasów wiąże się z dużymi kosztami dla firm paliwowych. Czy ministerstwo rozważa modyfikację mechanizmów finansowania zapasów, aby zmniejszyć obciążenia dla sektora?
Tak jak wspomniałem, rozważamy dalsze zmiany w strukturze zapasów interwencyjnych polegające na przeniesieniu części obowiązku utrzymywania zapasów interwencyjnych z przedsiębiorców na RARS. Zmiany te z uwagi na mniejszą ilość zapasów po stronie przedsiębiorcy będą generować mniejsze koszty zakupu i utrzymywania paliw i ropy na potrzeby realizacji obowiązków zapasowych. We wrześniu 2025 r. przeprowadziliśmy nowelizację ustawy o zapasach ropy i paliw, na mocy której wprowadzono zmiany w strukturze zapasów korzystne dla przedsiębiorców – łącznie o 8 dni zabezpieczenia w ropę i paliwa.
Od 30 września 2025 r. przedsiębiorcy utrzymują zapasy odpowiadające 50 dniom średniej dziennej produkcji paliw lub przywozu ropy naftowej albo paliw, zrealizowanych przez producenta lub handlowca w poprzednim roku kalendarzowym – o 3 dni mniej niż wcześniej. Od 30 czerwca 2026 r. poziom ten zostanie obniżony do 47 dni. Z kolei od 30 czerwca 2027 r. przedsiębiorcy będą utrzymywać zapasy odpowiadające 50 dniom średniej dziennej produkcji paliw lub przywozu ropy naftowej albo paliw zrealizowanych w poprzednim roku kalendarzowym. Po ostatecznym wejściu w życie przepisów, obowiązek tworzenia i utrzymywania zapasów interwencyjnych podzielony będzie „pół na pół” tj. 45 dni – przedsiębiorcy i 45 dni – RARS.

Na ile obecny poziom zapasów paliw w Polsce daje realne zabezpieczenie w przypadku zakłóceń dostaw – np. kryzysów geopolitycznych czy problemów logistycznych?
Polska posiada wysoki stan zapasów interwencyjnych – jesteśmy zabezpieczeni na ponad 93 dni. Pamiętajmy, że to okres na który jesteśmy zabezpieczeni w przypadku braku jakichkolwiek dostaw. Bilansując import paliw gotowych i ropy naftowej oraz zapasy interwencyjne, jesteśmy zabezpieczeni na dużo dłuższy czas. Posiadamy również narzędzia ograniczające popyt i podaż w sytuacji kryzysowej, które dodatkowo mogą zmniejszyć wykorzystanie zapasów interwencyjnych.
Jaką rolę w systemie bezpieczeństwa energetycznego odgrywają dziś krajowe terminale paliwowe, magazyny oraz infrastruktura logistyczna? Czy planowane są inwestycje zwiększające możliwości magazynowania paliw w Polsce?
Po odejściu od importu ropy i paliw z Rosji głównym kierunkiem dostaw stał się transport morski. W 2025 roku Naftoport osiągnął historyczne wyniki – do terminalu przyjęto 37,4 mln ton ropy naftowej, a łączny wolumen przeładowanych surowców i produktów naftowych wyniósł 38 mln ton. W ciągu roku terminal obsłużył również 463 tankowce.
Tak jak mówiłem, w Naftoporcie powstaje również drugie stanowisko głębokowodne, zdolne do obsługi zbiornikowców klasy VLCC. Projekt ten, o wartości około pół mld zł, powstaje we współpracy z Zarządem Morskiego Portu Gdańsk i bezpośrednio wzmocni bezpieczeństwo energetyczne Polski w warunkach niestabilnej sytuacji międzynarodowej oraz zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw. Inwestycja w stanowisko „W” to konkretne działanie wzmacniające suwerenność energetyczną Polski. Projekt gwarantuje pełną niezależność w zakresie morskiego importu ropy, zwiększa odporność systemu na zakłócenia geopolityczne, umożliwia dalszą dywersyfikację kierunków dostaw i stabilne zaopatrzenie krajowych rafinerii oraz rafinerii w regionie, a także wspiera realizację celów infrastrukturalnych NATO i Unii Europejskiej w zakresie rozwoju infrastruktury krytycznej i niezależności energetycznej regionu.
W jaki sposób resort energii współpracuje z sektorem paliwowym – zarówno z dużymi koncernami, jak i niezależnymi operatorami – przy budowaniu bezpieczeństwa energetycznego kraju?
Tę współpracę można rozpatrywać w czterech głównych wymiarach. Pierwszym z nich jest bezpieczeństwo energetyczne oraz system zapasów interwencyjnych ropy naftowej i paliw. W tym obszarze wspólnie rozwijamy bezpieczeństwo energetyczne poprzez realizację inwestycji infrastrukturalnych, nadzór nad systemem zapasów interwencyjnych, a także działania z zakresu zarządzania kryzysowego w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego. Drugim wymiarem jest legislacja i regulacje rynkowe. Wsłuchujemy się w głos przedsiębiorców i dążymy do tworzenia rozwiązań prawnych uwzględniających potrzeby sektora. Przykładem jest nowelizacja ustawy o zapasach ropy naftowej i paliw, w ramach której zmieniliśmy strukturę zapasów interwencyjnych, realizując jeden z kluczowych postulatów branży paliwowej. Trzecim obszarem jest transformacja energetyczna. Jako ministerstwo wyznaczamy kierunki zmian, w których sektor powinien się rozwijać, jednak bardzo istotne jest dla nas uwzględnianie realnych możliwości przedsiębiorstw oraz dialog z branżą w zakresie tempa i sposobu prowadzenia transformacji. Czwarty wymiar stanowi dyplomacja energetyczna. Wspieramy sektor paliwowy na arenie międzynarodowej, zarówno w relacjach bilateralnych z innymi państwami, jak i na forum Unii Europejskiej oraz innych organizacji międzynarodowych.

Czy w ocenie ministerstwa sieć stacji paliw – licząca w Polsce prawie 8 tys. obiektów – jest również elementem infrastruktury krytycznej i ważnym ogniwem w systemie bezpieczeństwa energetycznego?
Tak, w prawdzie ilość stacji na terenie kraju sprawia, że nie mają one cechy unikatowości jaką powinna posiadać infrastruktura krytyczna – wyłączenie jednej czy kilku z nich nie sprawi, że zabraknie paliwa w regionie. Natomiast postrzegając stacje paliw jako sieć obiektów, w przypadku ataku np. cybernetycznego na jedną z sieci stacji paliw np. Orlen, czy też systemy obsługi tych stacji możemy już mówić o poważnej sytuacji kryzysowej, która wyłączy dużą część obrotu detalicznego w Polsce.
W debacie publicznej powraca temat możliwego ograniczenia lub zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Jakie jest stanowisko resortu w tej sprawie i czy takie rozwiązania są obecnie analizowane?
Analizy w tym zakresie prowadzi Ministerstwo Zdrowia. Minister Energii w trakcie trwania uzgodnień międzyresortowych projektu Ministerstwa Zdrowia (projekt ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – UD147) wyraził swoje stanowisko sprzeciwiające się zakazowi sprzedaży alkoholu na stacjach. Wskazaliśmy w nim, że w Polsce działa ok. 8 tys. stacji paliw, z czego 5,5 tys. posiada koncesję na alkohol. W porównaniu do wszystkich punktów sprzedaży alkoholu, których jest w Polsce ok. 119 tys. udział stacji paliw wynosi ok. 4,6%, natomiast sprzedaż produktów alkoholowych na stacjach paliw to ok. 2% globalnej sprzedaży. Zamknięcie kanału sprzedaży alkoholu na stacjach prawdopodobnie przekieruje tę sprzedaż na inne okoliczne punkty sprzedaży alkoholu. Zwróciliśmy również uwagę na to, że zakaz sprzedaży alkoholu na stacji paliw prawdopodobnie przełoży się na przeniesienie marży na inne produkty, m.in. paliwa ciekłe, co w praktyce spowoduje wzrost cen paliw w kraju. Dodatkowo, nadmieniliśmy, że częściowe uszczuplenie sprzedaży stacji paliw może w rezultacie skutkować spadkiem przychodów, a co za tym idzie, nawet zaburzeniem opłacalności funkcjonowania stacji paliw jako całości, w szczególności tych prowadzonych przez niezależnych operatorów funkcjonujących w mniejszych miejscowościach. W stanowisku podkreśliliśmy także, że utrzymanie rentowności stacji paliw w Polsce wymaga obecnie zdywersyfikowanej działalności, opartej na modelu convenience store. Obecnie, obok czynników gospodarczych, takich jak rosnące koszty pracy i energii, dużym wyzwaniem dla stacji paliw jest również otoczenie regulacyjne.
Jakie najważniejsze zmiany regulacyjne dotyczące rynku paliw – w tym bezpieczeństwa dostaw, zapasów czy funkcjonowania stacji paliw – mogą pojawić się w najbliższych latach?
Pozostając w obszarze właściwości Ministerstwa Energii, będą to prawdopodobnie dalsze zmiany w obszarze ustawy o zapasach ropy i paliw – rozważamy zgłaszane przez branże paliwową opcje usprawnienia systemu zapasów interwencyjnych. Pracujemy również nad nowelizacją przepisów dotyczących kwestii mechanizmów kryzysowych w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego kraju.
Wywiad ukazał się w wydaniu 2/2026 „Paliwa Płynne”