NIK o bezpieczeństwie w cyberprzestrzeni

Bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni nie jest w Polsce właściwie chronione. Nie podjęto dotąd spójnych i systemowych działań w zakresie monitorowania i przeciwdziałania zagrożeniom występującym w cyberprzestrzeni. Aktywność państwa paraliżował przede wszystkim brak jednego ośrodka decyzyjnego, koordynującego działania innych instytucji publicznych oraz bierne oczekiwanie na rozwiązania, które w tym obszarze ma zaproponować Unia Europejska. NIK stwierdziła, że działania podmiotów państwowych związane z ochroną cyberprzestrzeni były prowadzone w sposób rozproszony i bez spójnej wizji systemowej. Sprowadzały się one do doraźnego, ograniczonego reagowania na bieżące wydarzenia oraz biernego oczekiwania na regulacje unijne. Kluczowym czynnikiem paraliżującym aktywność państwa w tym zakresie był brak jednego ośrodka decyzyjnego, koordynującego działania innych instytucji publicznych. Nie zidentyfikowano podstawowych zagrożeń dla krajowej infrastruktury teleinformatycznej oraz nie wypracowano narodowej strategii ochrony cyberprzestrzeni, stanowiącej podstawę dla działań podnoszących bezpieczeństwo teleinformatyczne. Nie określono też struktury i ram prawnych krajowego systemu ochrony cyberprzestrzeni, nie zdefiniowano obowiązków i uprawnień jego uczestników oraz nie przydzielono zasobów niezbędnych do skutecznej realizacji zadań. A co najważniejsze nie przygotowano procedur reagowania w sytuacjach kryzysowych, związanych z cyberprzestrzenią. W ocenie NIK, istotnym czynnikiem wpływającym negatywnie na realizację zadań w obszarze bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni było niewystarczające zaangażowanie kierownictwa administracji rządowej, w tym Prezesa Rady Ministrów, w celu rozstrzygania kwestii spornych między poszczególnymi urzędami oraz zapewnienia współdziałania organów i instytucji związanych z bezpieczeństwem teleinformatycznym państwa. Jako działania pozytywne w obszarze ochrony cyberprzestrzeni można wskazać w szczególności: powołanie i utrzymywanie na wysokim poziomie zespołów CERT (zespołów ds. bezpieczeństwa informatycznego) przez takie instytucje jak NASK, ABW oraz MON; utworzenie przez Ministra Obrony Narodowej systemu reagowania na incydenty komputerowe w resorcie obrony narodowej oraz wyspecjalizowanej jednostki - Narodowego Centrum Kryptologii; upowszechnianie przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wytycznych i dobrych praktyk z zakresu ochrony teleinformatycznej infrastruktury krytycznej; prowadzenie przez NASK i Policję aktywnych działań edukacyjnych dotyczących m.in. przestępczości komputerowej i bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. NIK zauważa, że poszczególne kontrolowane podmioty posiadały własne, odrębne procedury zapobiegania zagrożeniom w cyberprzestrzeni. Ale suma tych systemów nie tworzyła spójnej całości - jednego spójnego systemu. Kontrola wykazała, że Minister Administracji i Cyfryzacji, któremu bezpośrednio przypisano obowiązki związane z ochroną cyberprzestrzeni, nie realizował należących do niego zadań w zakresie inicjowania i koordynowania działań innych podmiotów w dziedzinie bezpieczeństwa teleinformatycznego państwa. Minister Administracji i Cyfryzacji nie dysponował zasobami pozwalającymi na realną realizację zadań dotyczących zarządzania krajowym system ochrony cyberprzestrzeni oraz nie miał uprawnień do oddziaływania na inne instytucje, które odmawiały współpracy lub nierzetelnie i nieterminowo wywiązywały się z przypisanych im obowiązków. Minister Spraw Wewnętrznych nie realizował żadnych zadań związanych z budową krajowego systemu ochrony cyberprzestrzeni. Działania Ministra w obszarze bezpieczeństwa IT ograniczały się do własnych sieci oraz systemów resortowych - jednak nawet w tym zakresie były prowadzone w sposób nierzetelny. NIK zauważyła, że obowiązujące obecnie przepisy Prawa telekomunikacyjnego są wadliwie sformułowane i nie mogą być w praktyce wykorzystywane do realizacji zadań związanych z bezpieczeństwem IT. Było to przyczyną zaniechania wykonywania obowiązków przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, dotyczących w szczególności pozyskiwania informacji o incydentach występujących w cyberprzestrzeni oraz informowania obywateli o zagrożeniach związanych z korzystaniem z Internetu. Koordynowany przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa system zarządzania kryzysowego nie jest komplementarny i spójny z działaniami w zakresie bezpieczeństwa teleinformatycznego oraz w niewystarczającym stopniu uwzględnia nowe zagrożenia dla infrastruktury krytycznej państwa, jakimi są zagrożenia występujące w cyberprzestrzeni. Jednostki organizacyjne Policji podejmowały działania związane ze zwalczaniem przestępczości komputerowej oraz aktywnie uczestniczyły w kampaniach edukacyjno-informacyjnych, dotyczących bezpiecznego korzystania z Internetu. Komendant Główny Policji nie podjął natomiast rzetelnych działań w celu wdrożenia w Policji realnego i kompleksowego systemu reagowania na zagrożenia i incydenty w cyberprzestrzeni. Minister Obrony Narodowej aktywnie realizował zadania w zakresie budowy resortowego systemu reagowania na incydenty komputerowe oraz uczestniczył w budowie krajowego systemu ochrony cyberprzestrzeni. Kierownictwo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego realizowało zadania związane z zapobieganiem i reagowaniem na incydenty komputerowe w systemach podmiotów administracji państwowej, polegające m.in. na stworzeniu i utrzymywaniu systemu wczesnego ostrzegania ARAKIS.GOV oraz Zespołu CERT.GOV.PL. Aktywność ABW podlegała jednak istotnym ograniczeniom, wynikającym w szczególności z niewystarczających zasobów i braku formalnego umocowania Zespołu CERT.GOV.PL. Kierownictwo Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej podejmowało liczne działania, które NIK oceniła jako dobre praktyki w zakresie ochrony cyberprzestrzeni. Dotyczyły one w szczególności powołania i utrzymywania zespołu CERT Polska. NIK odnotowała, że od 2008 roku prowadzone były prace nad narodową strategią ochrony cyberprzestrzeni. Kolejne wersje tego dokumentu nie były jednak zatwierdzane ze względu na ich nierzetelne przygotowanie i sprzeczne interesy różnych instytucji, zaangażowanych w przygotowywanie strategii. W czerwcu 2013 r. Rada Ministrów przyjęła „Politykę ochrony cyberprzestrzeni Rzeczypospolitej Polskiej” - dokument będący wynikiem źle rozumianego kompromisu, nieprecyzyjny i obarczony licznymi błędami merytorycznymi. Nieliczne zadania wynikające bezpośrednio z „Polityki” nie były realizowane przez większość skontrolowanych przez NIK podmiotów, co pozwala stwierdzić, że praktyczne zastosowanie strategii w celu poprawy bezpieczeństwa teleinformatycznego państwa było raczej symboliczne. Wciąż nie zostały opracowane także założenia systemu finansowania działań związanych z ochroną cyberprzestrzeni RP. Nie przydzielono żadnych dodatkowych środków na ich realizację, co w ocenie NIK, praktycznie sparaliżowało działania podmiotów państwowych w zakresie bezpieczeństwa teleinformatycznego. Zasoby poszczególnych jednostek objętych kontrolą były bowiem nieadekwatne w stosunku do przypisanych im obowiązków. Nie prowadzono żadnych prac legislacyjnych, które miałyby na celu unormowanie zagadnień związanych z bezpieczeństwem teleinformatycznym państwa. Nie przeprowadzono inwentaryzacji rozproszonych w różnych aktach prawnych przepisów związanych z cyberbezpieczeństwem, ani nie zdefiniowano pożądanych kierunków zmian legislacyjnych. Nie przygotowano nawet założeń aktu normatywnego, określającego strukturę krajowego systemu ochrony cyberprzestrzeni i jego uczestników. W Polsce wciąż nie funkcjonuje spójny krajowy system reagowania na incydenty komputerowe. Czynności z zakresu reagowania na incydenty są realizowane przez funkcjonujące niezależnie od siebie państwowe i prywatne zespoły CERT, zajmujące się swoimi własnymi obszarami oddziaływania. Kierownictwo administracji państwowej nie podejmowało działań w celu wypracowania założeń pożądanej struktury zespołów reagowania, ustanowienia kanałów wymiany informacji oraz powołania CERTu narodowego, koordynującego działania wielu podmiotów i odpowiadającego za współpracę międzynarodową. Minister Administracji i Cyfryzacji, który zgodnie z zapisami strategii odpowiada za koordynację krajowego systemu reagowania na incydenty komputerowe, nie realizował żadnych zadań w tym zakresie. Administracja państwowa nie dysponuje wiedzą na temat skali i rodzaju incydentów występujących w cyberprzestrzeni, a ustanowiony w Prawie telekomunikacyjnym system zbierania i rejestrowania takich informacji okazał się być całkowicie nieskuteczny. Tworzone w Polsce plany kryzysowe, w tym w szczególności Krajowy Plan Zarządzania Kryzysowego, odnosiły się wyłącznie do zdarzeń konwencjonalnych, takich jak np. katastrofy naturalne i nie uwzględniały zmiany charakteru zagrożeń, wynikającej m.in. z postępu technologicznego. Obowiązujące przepisy dotyczące zarządzania kryzysowego oraz Prawa telekomunikacyjnego nie były wykorzystywane w celu opracowania procedur obowiązujących w sytuacjach kryzysowych związanych z cyberprzestrzenią, a kierownictwo odpowiedzialnych podmiotów państwowych nie dostrzegało potrzeby podjęcia działań w tym zakresie. NIK dostrzega wysiłki podejmowane przez ABW (we współpracy z NASK) w celu realizacji projektu dotyczącego wytworzenia, utrzymywania i rozbudowy systemu wczesnego ostrzegania - ARAKIS.GOV. W ramach tego przedsięwzięcia w kilkudziesięciu instytucjach publicznych zainstalowano sondy systemu, dzięki którym uzyskiwano informacje o zagrożeniach w sieci Internet. Jednak ze względu na braki finansowe, dobrowolność udziału w projekcie oraz instalowanie sond wyłącznie w podmiotach publicznych, zasięg oddziaływania systemu ARAKIS.GOV oraz pozyskiwanych za jego pomocą danych miały ograniczony zakres. Administracja publiczna nie wypracowała dotąd zintegrowanego i systemowego wspierania przez państwo badań w obszarze ochrony cyberprzestrzeni oraz możliwości praktycznego zastosowania ich wyników w celu poprawy bezpieczeństwa teleinformatycznego. W ocenie NIK, ustalenia kontroli wskazują na konieczność bezzwłocznego podjęcia skoordynowanych, systemowych działań, prowadzących do wdrożenia realnych mechanizmów ochrony cyberprzestrzeni RP. W celu wyeliminowania najpoważniejszej przeszkody, która sparaliżowała aktywność państwa w tym zakresie w latach 2008-2014, tj. sprzecznych interesów poszczególnych instytucji publicznych, konieczne jest bezpośrednie zaangażowanie w realizację tych zadań najwyższego kierownictwa administracji rządowej - Rady Ministrów i Prezesa Rady Ministrów. Kolejnymi warunkami efektywnej ochrony cyberprzestrzeni, jest wdrożenie mechanizmów współpracy podmiotów prywatnych i państwowych oraz zapewnienie odpowiedniego finansowania działań związanych z bezpieczeństwem IT. NIK o bezpieczeństwie w cyberprzestrzeni - informacje szczegółowe (plik PDF) Rozmiar: 1,21 MB      

LOTOS podpisał umowy na finansowanie projektu inwestycyjnego EFRA

Spółka LOTOS Asfalt, należąca do Grupy Kapitałowej Grupy LOTOS S.A., podpisała z konsorcjum ośmiu instytucji finansowych, tj.: sześciu banków (PEKAO S.A., Bank Gospodarstwa Krajowego w ramach programu „Inwestycje Polskie”, PKO BP S.A., Societe Generale S.A., BZ WBK S.A. Bank Millennium S.A.) oraz dwóch spółek z Grupy PZU (Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. i Powszechny Zakład Ubezpieczeń Na Życie S.A.), umowy kredytowe na finansowanie budowy na terenie rafinerii w Gdańsku nowoczesnej instalacji opóźnionego koksowania oraz innych instalacji towarzyszących („Program EFRA”).   Zgodnie z zawartymi umowami kredytowymi, konsorcjum udzieli spółce LOTOS Asfalt kredytu inwestycyjnego w wysokości do 432 mln USD, czyli na sfinansowanie 70% wartości inwestycji oraz kredytu obrotowego w kwocie do 300 mln PLN. Pozostała część nakładów na inwestycję sfinansowana będzie środkami własnymi koncernu. Całkowite nakłady na realizację Programu EFRA to kwota ok. 2,2 mld PLN.   Instalacje produkcyjne Programu EFRA rocznie wygenerują ok. 900 tys. ton wysokomarżowych produktów (przede wszystkim oleju napędowego i paliwa lotniczego). Realizowana inwestycja oznacza efektywną rafinację, czyli głębszy niż realizowany obecnie stopień przerobu ropy naftowej a w konsekwencji wyższą marżę na przerobie każdej baryłki surowca (wzrost o ok. 2 USD/bbl).  Kredyt został udzielony w formule „project finance” na okres do grudnia 2024 roku. Grupa LOTOS S.A., w celu pozyskania dodatkowych środków na realizację Programu EFRA, przeprowadziła z sukcesem pod koniec 2014 r. emisję akcji na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, z której pozyskała blisko 1 mld PLN. Skarb Państwa objął 53% akcji z tej emisji, zawierając jednocześnie z Grupą LOTOS S.A. umowę wsparcia i angażując kwotę 530 mln PLN, przeznaczoną m.in. na realizację Programu EFRA. Inwestycja będzie także finansowana ze środków własnych spółki LOTOS Asfalt. Grupa LOTOS, negocjując z bankami finansowanie Programu EFRA, wykazała, że jest to inwestycja zapewniająca wysoką rentowność, a dzięki temu gwarantująca bezpieczeństwo terminowej spłaty przyszłych zobowiązań.  – EFRA jest naturalnym zakończeniem realizacji pełnego technologicznego procesu przerobu ropy naftowej możliwego dzięki wybudowaniu nowoczesnych instalacji rafineryjnych w ramach Programu 10+. Wysokie kompetencje kadry menedżerskiej i pracowników pozwalają nam na skuteczne realizowane kolejnych projektów i stałe umacnianie pozycji na rynku – mówi Paweł Olechnowicz, prezes Zarządu Grupy LOTOS S.A. – Dzięki głębszemu przerobowi ropy naftowej osiągniemy wyższe marże, zaoferujemy większy wolumen poszukiwanych na rynku produktów, a w konsekwencji osiągniemy lepszy wynik finansowy, dając wymierne korzyści naszym akcjonariuszom. – Cieszę się ogromnie że wraz z innymi instytucjami polskiego runku finansowego możemy finansować ten unikatowy, zarówno pod kątem struktury jak i skali projekt. Tym bardziej, że Bankowi Pekao powierzono rolę koordynatora, organizatora i agenta tego strategicznego przedsięwzięcia. Transakcja jest wyrazem dużego zaufania jakim darzą się partnerzy oraz dobrej znajomości i zrozumienia potrzeb Grupy LOTOS w polskim sektorze bankowym – mówi Andrzej Kopyrski, wiceprezes Zarządu Banku Pekao odpowiedzialny za bankowość korporacyjną. Realizacja Programu EFRA dla Grupy LOTOS S.A. i LOTOS Asfalt jest istotnym wzmocnieniem konkurencyjności obu tych podmiotów na europejskim rynku rafineryjnym. Uruchomienie nowych instalacji skutkować będzie wzrostem produkcji wysokomarżowych paliw. Realizowany program inwestycyjny w Grupie Kapitałowej LOTOS, obejmujący budowę jej potencjału produkcyjnego i rozwój jej spółek zależnych jest w polskich warunkach przedsięwzięciem modelowym. Jest to działanie skoncentrowane na systematycznym zdobywaniu przewagi technologicznej i rynkowej całej Grupy, zwłaszcza w obszarach gdzie można uzyskać najwyższą możliwą rentowność. Instalacje produkcyjne Programu EFRA rocznie wygenerują ok. 900 tys. ton wysokomarżowych produktów. EFRA to niewątpliwie olbrzymie wyzwanie rozwojowe dla spółki LOTOS Asfalt, która dzięki tej inwestycji rozpoczyna nowy etap swojego rozwoju

Zmiany w składzie Rady Nadzorczej Grupy LOTOS S.A.

30 czerwca br., podczas wznowionych po przerwie obrad, Zwyczajne Walne Zgromadzenie odwołało Panią Magdalenę Bohusz-Boguszewską ze składu Rady Nadzorczej Grupy LOTOS S.A. IX wspólnej kadencji, powołując na jej miejsce Panią Katarzynę Iskra, jako Członka Rady Nadzorczej. Pani Katarzyna Iskra jest absolwentką Wyższej Szkoły Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (kierunek prawo), Studium Prawa Niemieckiego (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza) oraz Krajowej Szkoły Administracji Publicznej w Warszawie. Od 2008 r. zatrudniona w Ministerstwie Skarbu Państwa, gdzie zdobywała doświadczenie na różnych stanowiskach w zakresie procesów przekształceń własnościowych, innowacyjności i rozwoju oraz nadzoru właścicielskiego. Obecnie pełni funkcję Radcy Ministra w Departamencie Spółek Kluczowych. Posiada doświadczenie z zakresu prawa spółek oraz nadzoru właścicielskiego zdobyte również w organach nadzoru spółek prawa handlowego, w tym m.in. jako pełniąca funkcję Wiceprzewodniczącej Rady Nadzorczej spółek Totalizator Sportowy Sp. z o.o. oraz spółki Zarząd Morskiego Portu Gdańsk S.A., członka Rady Nadzorczej spółki Elektrownia Chorzów S.A. oraz członka Rady Nadzorczej spółki Lubuskie Zakłady Aparatów Elektrycznych LUMEL S.A. Obecnie pełni funkcję Przewodniczącej Rady Nadzorczej spółki Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego Chemobudowa – Kraków S.A

NOWA INICJATYWA SPECJAŁU

    Obserwując bardzo dynamiczne zmiany zachodzące w strukturze handlu detalicznego, polskie firmy dystrybucyjne PPHU Specjał Spółka z o.o., Delko S.A. oraz PHP „Polski” Tytoń S.A ogłosiły zamiar powołania spółki akcyjnej, która będzie platformą współpracy hurtu i detalu. Jej celem nadrzędnym będzie umacnianie pozycji funkcjonujących w Polsce sklepów należących do tradycyjnego kanału sprzedaży detalicznej. Akcjonariusze - założyciele podpisali list intencyjny i rozpoczęli proces przygotowania wniosku o zgodę UOKiK na zawiązanie spółki. Kluczowe działania w ramach zawiązywanej Spółki będą miały  na celu: a.     zbudowanie platformy pozwalającej wspólnie wypracować najlepsze  rozwiązania skierowane do podmiotów prowadzących sklepy detaliczne, b.     zagwarantowanie tym podmiotom zintegrowanej współpracy z dostawcami oferującymi możliwie najszerszą i komplementarną ofertę asortymentową, c.     wypracowanie warunków dla wieloletniej współpracy akcjonariuszy z podmiotami prowadzącymi sklepy detaliczne, zrzeszonymi między innymi we współpracujących sieciach franczyzowych LD Holding i PSH Nasz Sklep S.A. na warunkach współpracy satysfakcjonujących  wszystkich uczestników projektu.   Potencjał nowo powołanej spółki będzie wsparty zapleczem  finansowym i logistyczno-dystrybucyjnym  jej akcjonariuszy,  którzy dysponują również komplementarną ofertą asortymentową  w zakresie dóbr   FMCG. - PPHU Specjał spółka z o.o.- to szeroko pojęta oferta branż spożywczych w tym alkohole, nabiał i tłuszcze - Delko S.A. – chemia gospodarcza,  kosmetyki,  artykuły higieniczne oraz produkty przemysłowe i drobne AGD - PHP „Polski Tytoń” S.A.- wyroby tytoniowe, alkohole, produkty impulsowe w strefie przykasowej, wyroby OTC i cały sektor produktów i usług  elektronicznych (karty i startery, doładowania itp.)   Łączny potencjał  akcjonariuszy założycieli na koniec 2014 roku to :  przychody całkowite (PLN): 4 286 130 000 kapitał zakładowy (PLN): 227 330 000 ilość PH:  361 ilość oddziałów: 38 powierzchnia magazynów (m2): 114 480 flota samochodów dostawczych: 768   W dalszej perspektywie nowo powołana spółka otwarta będzie na możliwość  poszerzenia  zakresu działania, biorąc również pod uwagę  zaproszenie do współpracy akcjonariuszy reprezentujących inne branże. 

Konkurs WIKTORIA pod patronatem PARP

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości po raz piąty objęła patronatem honorowym ogólnopolski konkurs WIKTORIA – Znak Jakości Przedsiębiorców. Firmy, które chciałyby zgłosić się do plebiscytu, powinny do 15. lipca wysłać formularz zgłoszeniowy, a następnie do 4. września Zeszyt Konkursowy. Na ich podstawie kapituła wyłoni najlepsze przedsiębiorstwa, które otrzymają statuetkę WIKTORIA. Nagrody zostaną wręczone podczas uroczystej Gali WIKTORIA w dniu 24. października 2015r. Zgłoszenie do konkursu jest bezpłatne. XVIII edycję konkursu WIKTORIA – Znak Jakości Przedsiębiorców honorowym patronatem objęło także Ministerstwo Gospodarki. Plebiscyt, skierowany do prężnie działających firm, organizowany jest przez Warszawską Izbę Przedsiębiorców już po raz 18. Do tej pory wzięło w nim udział ponad 5500 firm z całej Polski, a 600 z nich zostało Laureatami. W tym gronie znaleźli się między innymi: Drutex, SITA, Itaka, RMF FM, ERGO Hestia, Krajowa Izba Gospodarcza Centrum Promocji, Adampol, J.W. Construction, Cerad. Statuetki WIKTORIA przyznawane są w 15 kategoriach. Firmy do konkursu są nominowane przez organizatora, samorząd terytorialny, gospodarczy oraz ambasadorów marki. Przedsiębiorstwa mogą się również zgłaszać bezpośrednio, w tym przypadku organizator dokonuje weryfikacji w BIG InfoMonitor. Dodatkowo, co roku wręczane są nagrody specjalne SUPERWIKTORIA dla osób wyróżniających się na rynku i firm o ugruntowanej renomie oraz Nagroda imienia Wokulskiego dla najlepszego kupca. - Od momentu, kiedy konkurs stał się ogólnopolski, czyli od pięciu lat, Ministerstwo Gospodarki i PARP wspierają ideę przyświecającą konkursowi – mówi Waldemar Piórek, pomysłodawca konkursu WIKTORIA – Znak Jakości Przedsiębiorców, prezes Warszawskiej Izby Przedsiębiorców, która jest organizatorem plebiscytu. – Naszym celem jest nagradzanie najlepszych polskich firm, tym samym promocję przedsiębiorczości, etyki biznesowej oraz innowacyjności w gospodarce. Niejednokrotnie przedsiębiorstwa, aby podnieść poziom świadczonych usług czy produktów, korzystają z funduszy unijnych, co również w naszym plebiscycie jest uwzględnianie przy ocenie. Ponowne objęcie patronatem honorowym konkursu przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, której zadaniem jest zarządzanie m.in. pieniędzmi z Unii Europejskiej, potwierdza wysoki poziom plebiscytu. Zgłoszenia do konkursu są bezpłatne. O Nagrodę WIKTORIA mogą zawalczyć zarówno wielkie korporacje, jak też średnie i małe przedsiębiorstwa, a nawet jednoosobowe firmy. Ważne, żeby mogły poszczycić się jakością swoich produktów, usług, a także działalnością na rzecz lokalnej społeczności, czy akcjami charytatywnymi. Aby wziąć udział w konkursie, firmy powinny do 15. lipca przesłać wypełniony formularz zgłoszeniowy na stronach http://www.nagrodawiktoria.pl/o-konkursie/materialy-konkursowe, a następnie do 4. września Zeszyt Konkursowy na adres organizatora: Warszawska Izba Przedsiębiorców, ul. Chałubińskiego 8, Oxford Tower pok. 22.52, 00-613 Warszawa. Więcej informacji o konkursie WIKTORIA na stronie: www.nagrodawiktoria.pl   WIKTORIA - Znak Jakości Przedsiębiorców - to konkurs organizowany przez Warszawską Izbę Przedsiębiorców już po raz 18. Do tej pory wzięło w nim udział ponad 5500 firm, z pośród których 600 zostało nagrodzonych. Wśród nich znaleźli się: Drutex, SITA, Itaka, RMF FM, ERGO Hestia, Krajowa Izba Gospodarcza Centrum Promocji, Adampol, J.W. Construction, Cerad i wiele innych. Od 18 lat statuetka WIKTORII to symbol rzetelności i wiarygodności w prowadzeniu działalności gospodarczej. Głównym celem plebiscytu jest promowanie najlepszych polskich przedsiębiorstw zajmujących się handlem, produkcją i usługami. Warszawska Izba Przedsiębiorców w tym roku obchodzi 25-lecie istnienia. Izba powstała z przekształcenia Warszawskiej Izby Kupców i Przedsiębiorców oraz fuzji z Warszawską Izbą Handlu Detalicznego i Usług. Obecnie zrzesza blisko 1000 członków. Do głównych zadań Izby należą m.in.: udzielanie porad prawnych przy prowadzeniu działalności gospodarczej, promocja zrzeszonych firm oraz podnoszenie kwalifikacji pracowników, a także wpływanie na prace legislacyjne w fazie projektu z korzyścią dla polskiego środowiska przedsiębiorców. Dodatkowo Warszawska Izba Przedsiębiorców organizuje liczne konferencje, wydaje własne publikacje oraz prowadzi wiele projektów i plebiscytów m.in. WIKTORIA - Znak Jakości Przedsiębiorców, SUPERMEDICUS – plebiscyt dla firm i instytucji z branży medycznej, ASY – ranking produktów finansowych oferowanych dla przedsiębiorców oraz akcję, która rekomenduje warszawską gastronomię, czyli „Warszawa od kuchni”. W gronie członków Warszawskiej Izby Przedsiębiorców m.in. są takie znamienite firmy jak: SITA, MarcPol, Top-Market, Natalia Gold, BIG InfoMonitor.

Pomysłodawca „Szlachetnej paczki” przygotował kolejny happening

25 czerwca, przed Urzędem Skarbowym w Krakowie, ks. Jacek Stryczek wygłosił manifest, w którym wraz z przedsiębiorcami oddał się pod opiekę państwa. Duchowny znany z niekonwencjonalnych akcji po raz kolejny sięga w swoim przesłaniu po sporą dawkę ironii, żeby zwrócić uwagę na sytuację przedsiębiorców. Poniżej publikujemy treść manifestu księdza Jacka Stryczka. ŻEBY WSZYSTKIM BYŁO DOBRZE Odezwa ks. Jacka Stryczka do polskich przedsiębiorców   Chciałbym, żeby wszystkim było dobrze. I ty pewnie też chciałbyś… Dlatego apeluję do Ciebie, drogi, polski przedsiębiorco… Pewnie myślałeś, że jesteś dobry. To nie prawda. Jesteś zły. I to zły na wiele sposobów. Być może zatrudniasz ludzi i to na legalne, ale "śmieciowe" umowy. Być może nie dzielisz się z pracownikami swoim wynagrodzeniem, a na dodatek - o zgrozo - być może jesteś albo grozi ci, że będziesz bogaty! Dlatego apeluję do Twojego sumienia: zamknij firmę, jeśli ją masz. Zamknij. Stań się bezrobotnym i oddaj się pod opiekę państwa. Dopiero wtedy masz szansę znowu stać się dobrym człowiekiem. Przecież ideałem będzie Polska pozbawiona złych ludzi, których należy publicznie piętnować. Idealną Polskę wyobrażam sobie jako kraj pozbawiony przedsiębiorców. Kiedy jak najwięcej ludzi przejdzie na bezrobocie i śmiało będzie mogło liczyć na wsparcie państwa – wtedy będzie najlepiej. Wtedy będziesz mógł liczyć na dobre słowo i współczucie. Program dla Polski zawieram więc w czterech postulatach: Jeśli masz firmę, jak najszybciej ją zamknij. Jeśli planowałeś założenie biznesu, zgrzeszyłeś myślą. Jeśli dobrze zarabiasz, natychmiast zwolnij się, by nie blokować miejsca innym. Jeśli uczysz się, pracujesz nad sobą i grozi ci, że kiedyś będziesz dobrze zarabiał – zawróć ze swojej złej drogi. Dąż do ideału, czyli oddania się pod opiekę państwa. Państwo ci da. Równocześnie pragnę złożyć szczerą i dobrowolną samokrytykę. Bo przez lata pomagając ludziom, wydawało mi się, że czegoś się nauczyłem. Na przykład, że nie należy pomagać tak, że im więcej pomocy, tym więcej potrzebujących. I to był mój wielki błąd. Należy dalej pomagać jak kiedyś: dawać, by ludziom nie chciało się pracować. Wydawało mi się, że firma musi wytwarzać coś, za co inni będą chcieli zapłacić i z tego będzie płaciła pracownikom i tak powstaną miejsca pracy. To nieprawda. Miejsca pracy powstają dzięki pomocy bezrobotnym. Wydawało mi się, że trzeba ciężko pracować, również nad sobą, by się dorobić. To nieprawda. Można i należy się dorabiać nie ciężką pracą. Można przecież dostać dopłatę, dotację. Można i należy to załatwić inaczej. Wydawało mi się wreszcie, że przezwyciężeniem biedy i podziałów społecznych w naszym kraju jest etos przedsiębiorczości i pracowitości. Że wszyscy powinni sobie radzić w życiu, a pomagać należy tylko tym, którzy przejściowo niedomagają. To nieprawda. Ci radzący sobie w życiu, przedsiębiorczy i pracowici są podejrzani. Bo w sumie: dlaczego im się chce? Dlaczego mają lepiej? Dlatego, po przemyśleniu, po rachunku sumienia, pragnę powrotu, pragnę wyznać moje winy. Czy mi wybaczycie? Ks. Jacek WIOSNA Stryczek   Źródło: MSP-24

„Cyberbezpieczeństwo sektora energetycznego”

Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego przeprowadziła kolejną debatę z cyklu ,,Cyberbezpieczeństwo Polski”. Debata dotycząca cyberbezpieczeństwa sektora energetycznego odbyła się 25 czerwca br. w sali konferencyjnej Biblioteki Publicznej przy ul. Koszykowej w Warszawie.Tematyka spotkania dotyczyła skutków potencjalnego ataku hackerskiego na polski sektor energetyczny, podsumowano: ograniczanie wydatków na zabezpieczenia, zmiany technologiczne, bezpieczeństwo systemów sterowania przemysłowego oraz problematykę infrastruktury krytycznej państwa. Eksperci są zgodni polski sektor energetyczny nie jest gotowy na poważne cyberataki. Konieczne jest wdrożenie procedur i standardów dotyczących cyberbezpieczeństwa w tym sektorze.Zdaniem dr. hab. inż. Konrada Świrskiego z Politechniki Warszawskiej w latach 90. XX w., wprowadzając informatyczne systemy zarządzania przemysłowego, kierując sięwzględami oszczędnościowymi zbagatelizowano problem bezpieczeństwa, dlatego dziś hakerom ataki może ułatwić to, że większość przemysłowych systemów zarządzania opiera się na systemach operacyjnych takich jak Windows. Jeszcze na początku lat 90 XX w. przemysłowe systemy sterowania oparte były na wyspecjalizowanych i przeznaczonych dla przemysłu systemach operacyjnych. Ataki, na jakie narażone są dziś przemysłowe systemy informatyczne, są czymś odmiennym od typowych cyberataków, mając quasi-militarnych charakter. jako przykłąd podano tu historię wirusa Stuxnet, który zaatakował irańskie wirówki do wzbogacania uranu i doprowadził do ich uszkodzenia, acz podobne ataki, skierowane przeciw róznym pańśtwom powtarzają się ostatnio coraz regularniej. "Przygotowanie takich działań wymaga dużych pieniędzy i możliwości, którymi dysponują rządy" - podkreślił Świrski.. Zdaniem Adama Politowskiego, Głównego Specjalisty w Wydziale Ochrony Infrastruktury Krytycznej Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, największym problemem jest, że nikt w zasadzie nie myśli o bezpieczeństwie przemysłowych systemów zarządzania przemysłowego. Wśród inżynierów i osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo teleinformatyczne w firmach energetycznych brakuje świadomości na temat zagrożeń cybernetycznych.W opinii prezesa Fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń Mirosława Maja należy powołać CERT (ang. Computer Emergency Response Team - zespół powołany do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo teleinformatyczne w określonym obszarze) zajmujący się wyłącznie sektorem energetycznym: - Byłaby to komórka, która mogła wspomagać w sposób operacyjny spółki energetyczne przede wszystkim w zarządzaniu incydentami dot. naruszenia bezpieczeństwa, ale także mogłaby np. wspierać firmy w wykrywaniu pewnych zjawisk czy przewidywaniu zagrożeń. Cykl mini konferencji „Cyberbezpieczeństwo Polski” oraz wydane w formie papierowej wnioski pokonferencyjne jest częścią Road to Warsaw Security Forum 2015. Wydarzenie odbywa się pod Patronatem Honorowym Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz Rektora-Komendanta Akademii Obrony Narodowej.Źródło: Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego
Sonda

Czy podoba się Panu/Pani wygląd nowej strony www.paliwa.pl?

Kalendarz
Lipiec 2015
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031